MENU
duma

Co tracą dumni ludzie

6304882456_b6db0283c3_b

zdjęcie: paloetic

Bycie dumnym człowiekiem niezmiennie kojarzy się z czymś dobrym. Mogłeś powtórzyć parę razy w życiu sobie lub bliskiej osobie, by miała swoją dumę. Ale czy naprawdę znamy swoją wartość i ta wartość zawsze przynosi nam korzyści?

Nie łamiesz zasad. Ale co jeśli? zasady są złe?

Duma sprawia, że posiadasz pewne reguły. Nawet jeśli nie Ty sam, to na pewno znasz osoby, które posiadają bardzo rygorystyczne zasady i starają się nie przekraczać granicy wyznaczonej przez nie.

Problem polega na tym, że nie zawsze raz ustalone zasady działają na naszą korzyść. Gdybyś teraz usiadł i przemyślał wszystkie przestrzegane

przez Ciebie normy, wątpliwości w przypadku co najmniej kilku z nich pojawiłyby się po paru minutach.

Duma natomiast sprawia, że Twoja polityka ?trzymaj się zasad? bardzo często nie pozwala Ci nawet ich przemyśleć. Z jakiegoś powodu, kiedyś, może dzięki komuś poznałeś pewne prawdy i nie będziesz brał pod uwagę, że Twój światopogląd jest mniej spójny niż być powinien, a Twoje życie wyglądałoby lepiej, gdybyś trochę w nim zmienił.

Marnujesz wiele możliwości

Częściowo przez to, że nie dajesz sobie szansy na zauważenie ich, a częściowo po prostu uważasz się na zbyt dobrego na to. Dumni ludzie to bardzo często uparci ludzie.

Co w związku z tym? Nie idziesz na ustępstwa, nie dostrzegasz pozytywnej strony kompromisów i nie wyciągasz pierwszy ręki na zgodę. Masz swoją dumę, znasz swoją wartość i czekasz na przeprosiny. Podobnie jak gniew nie pozwala nam dostrzegać innych stron sytuacji, tak duma zasłania scenariusze, które już uznaliśmy za przegrane.

Poza tym często możesz tracić nie tylko szansę na porozumienie, ale także możliwości, które uderzają w Twoje poczucie godności. Jeśli czujesz się odrobinę głupio, omijasz scenariusz kierując się do strefy, w której nic Ci nie zagraża.

Omijasz zły  typ ludzi

Całkiem podobne do poprzedniego, ale chciałam wyróżnić ten aspekt, gdyż jest bardzo powszechny. Jeśli czujesz się dumny i lepszy od innych, możesz wkładać ludzi w szufladki, do których już nigdy nie zaglądasz.

Jasne, nie warto zadawać się na siłę z osobami, których nie lubisz. Ale możesz być przewrażliwiony. Nie przyjmiesz pomocy od osoby, która została uznana za nieprzyjaciela, nie pójdziesz na imprezę tylko dlatego, że część osób uważasz za niezbyt ogarniętych. Krępujesz się rozmawiając z kimś nie z Twojego otoczenia.

Nie traktuj innych ludzi oraz przypadkowych kontaktów jako etykietki, która jest przypinana Tobie. Wbrew powszechnej opinii, Twoje otoczenie nie powie o Tobie wszystkiego. Jeśli nie jesteś znanym aktorem nie bój się, że otwarcie się na niewłaściwą osobę na zawsze zaważy na Twoim wizerunku, tak jak damie z brytyjskiego dworu rozmowa z prostytutką mogłaby zszargać reputację. Naucz się czerpać korzyści z kontaktów, które według Ciebie do Ciebie nie pasują. Może jeszcze ktoś Cię zaskoczy.

Osoby ze zbyt dużą dumą mają tendencję do omijania wszelkich obszarów życia, które uznają za niegodne uwagi. Często skutkuje to niestety zbyt wczesnym wydawaniem opinii, sztywno ustalonymi preferencjami oraz dyskryminacją. A nierzadko wystarczy trochę dystansu do siebie i świadomość, że nie tylko otoczenie wyznacza naszą wartość.

Dobra duma?

Nie piszę tego, żebyś pozbył się swojej dumy. To dość przydatna i pierwotna emocja. Ale zawsze dobrze jest zdawać sobie sprawę z dobrych i złych stron tego, co odczuwamy.

Co jest dobrego w dumie? Może ona wiązać się rozwojem osobistym, zachowaniami prospołecznymi czy wysoką samooceną. Jednak po przeszukaniu sieci w poszukiwaniu badań, odkryłam, że naukowcy coraz częściej kierują się w stronę rozdzielenia dumy korzystnej od tej, która kojarzona jest z narcyzmem, wrogością i skłonnością do agresji.

Pierwsza duma, nazywana przez nich autentyczną ma związek z realnymi osiągnięciami i umiejętnościami jednostki, natomiast druga jest bardziej globalna- jest to duma z tego, kim się jest- niezależnie od osiągnięć. I właśnie ta druga często prowadzi do narcyzmu.

Jednym z rozwiązań jest oczywiście samoświadomość i myślenie nad tym, jak wpływa na nas nasze poczucie własnej wartości. Czy nas nie oślepia, nie blokuje naszego rozwoju, nie prowadzi do powstania uprzedzeń?

Z drugiej strony powiązanie między dumą a wysoką samooceną od razu przypomniało mi o koncepcie self-compassion (chyba powoli podobnie jak autorka tej idei, staję się małym głosicielem dobrej nowiny 😉 ). Jest to bowiem sposób odwoływania się do siebie redukujący krytycyzm i nie opierający się na samoocenie, a raczej akceptacji i wsparciu.

Postawa ta ma pozytywnie wpływać na motywację i nastrój, a także redukować mroczne strony wysokiej samooceny- właśnie takie jak skłonność do narcyzmu. Sztuczka polega na tym, że zamiast redukować swoje wady, pozwalamy sobie na nie. Self-compassion opiera się na poczuciu więzi z innymi, którzy także popełniają błędy. Samoocena oraz związana z nią duma często opiera się na budowaniu dystansu.

Oczywiście umiejętność czerpania korzyści z konkretnego podejścia do siebie i świata jest skrajnie indywidualna. Warto jednak pamiętać o tym, że poczucie dumy nie może być wymówką na upór i skrajne, niezmienne poglądy. Może prowadzić do destrukcyjnych uczuć i zachowań i właśnie dlatego, że kryją się one pod piękną nazwą, często je ignorujemy.

Written by:

Published on: 2 grudnia 2013

Filled Under: Depresja, Nerwica

Views: 5177

  • http://blackoleander.blogspot.com Mojra

    Bardzo ładne jest to co przeczytałam. Bo dobre. Jest coś takiego jak dobra duma. Myślę o dumie w depresji. Duma chyba się z nią łączy w moim przypadku, stąd ta myśl… Ludzie z depresją są sceptyczni, ale też przez to mniej stereotypowi. Jednak często chyba u nich występuje duma z narcyzmu. Tego narcyzmu depresyjnego, sceptycznego. To tylko takie moje przemyślenia… Ogólnie dość często podpadałam dumie depresyjnej, ale też i narcystycznej. Raczej nie są one dobre, jeśli chodzi o … zdrowie i rozwój. Mnie hamowały. A może hamują nadal. Ale czasami można zderzyć się z rzeczywistością. Wtedy duma znika. I o to w życiu chodzi. Życzę tego wszystkim żeby zamiast hamującej dumy mieli dumę właściwą. Moralna Mojra.

    • Agnieszka Pietruczuk

      Ludzie z depresją też często mają ten blokujący rodzaj dumy. Czasami narcyzm, a czasami to zwyczajnie nadmierna potrzeba bronienia swojego wizerunku, swojej wartości. No i czasem dobrze jest tej wartości trochę odpuścić. Wtedy strach przed porażką czy ośmieszeniem jest o wiele mniejszy 😉