MENU
2605623669_8e287b3dec_b

Jak już będę duży…

2605623669_8e287b3dec_b

zdjęcie: Swaminathan

Dzisiaj trochę o tym, jak potrafimy zaplątać się w naszą wizję siebie i małe ćwiczenie, które pozwala tę wizję przełamać. Samo zadanie nie jest trudne, jest zdecydowanie przyjemne i potrafi przynieść naprawdę duże korzyści.

Czym jest taka wizja siebie? Jest przekonaniem o tym, kim jesteś. Może zmieniać się stopniowo, ale może też być efektem jednej chwili. W ciągu minuty kobieta trzymająca swoje dziecko może dopuścić do siebie myśl, że zostanie matką. Inna zda sobie sprawę z tego, że jest samodzielna patrząc na nowe mieszkanie, jeszcze inna po dwóch miesiącach diety pierwszy raz w życiu pomyśli, że jest atrakcyjna.

 

Ich zachowanie i cały system przekonań nie zmienią się nagle, ale ta jedna myśl jest ważna. Może bowiem wyznaczać kierunek zmian, jakie wprowadzą.

Często takiej wizji nie mamy i przez to staramy się organizować swoje życie dostosowując się do sztucznie narzuconych ograniczeń. Przykładowo, jedną z najważniejszych czynności, jakie można wykonać po rozstaniu, jest wyobrażenie sobie szczęśliwego życia bez osoby, za którą tęsknimy. Wiele osób powie, że to niemożliwe. Podobnie jak niemożliwe jest wyobrażenie sobie szczęśliwej przyszłości dla osoby z depresją. Wiele osób nigdy nie pojmie, ile trudności zawiera się w tym zadaniu. Ale uważam, że mimo tych problemów, warto dążyć do takiej wizji. Jak to zrobić?

Zadanie

Pierwszym krokiem jest wybranie najwyżej kilku słabości, z którymi masz problem. Mogą być konkretne, mogą dotyczyć całego życia. Zadanie da najwięcej, jeśli w tym momencie widzisz swoją przyszłość jako wieczne dostosowywanie się do swoich problemów. Na przykład jeśli uważasz, że jesteś nieśmiały, zawsze będziesz i musisz przystosować się do tego stanu rzeczy. Piszesz więc:

Gdy będę mniej nieśmiały…

kończysz zdanie tak, by było zgodne z zasadami (gdzieś poniżej są zasady). Na przykład:

Gdy będę mniej nieśmiały, zapiszę się do klubu mówców

Jak już będę więcej zarabiał, kupię mieszkanie, w którym wychowam dzieci

Jak już nauczę się pisać, na pierwszej stronie mojej książki zamieszczę cytat Jamesa Clavella

Zasady pisania zdań

1. Zadanie trzeba zrobić. Nie pomyśleć o nim, nie pomyśleć o robieniu jego, po prostu zrobić. Zapisać na kartce i myśleć sobie często o tej perspektywie ?po?.

2. Zdania mają mieć formę planów, nie marzeń, nie przypuszczeń. Nie fantazjujesz, co byś zrobił, gdybyś był wysoki- to w najlepszym wypadku może na chwilę wywołać uśmiech na Twojej twarzy. W najgorszym, spowoduje zdołowanie i tęsknotę za wszystkim, czego nie masz.

Nie piszesz więc ?jakbym był…? albo ?jeśli kiedyś…?, a raczej ?jak będę…? albo najlepsza opcja ?jak już będę…?.

Nie muszą to być jednak plany, nie musisz się w żaden sposób przed sobą zobowiązywać. Ważne, by zdania miały formę planów- były realistyczne i pokazywały Ci, że możesz coś osiągnąć.

3. Zdania mają wzbudzać odpowiednie uczucia. Mają podbudowywać poczucie własnej wartości, zwracać Twoją uwagę na perspektywę poprawy. To ma być myśl, która wywoła uśmiech na twojej twarzy i wzbudzi nadzieję. Jeśli po jakimś konkretnym zdaniu poczujesz, że chcesz już być w tym miejscu i że niedługo na pewno będziesz, to idealnie wykonane zadanie.

4. Skupiaj się na sobie i swoim życiu. Myśl o tym, jak będzie wyglądało, gdy poradzisz sobie z problemami, a nie jak inni będą na Ciebie wtedy patrzyli. Nie zastanawiaj się nad tym, jak odegrasz się na nielubianych osobach, pomyśl o tym, jak dobrze będziesz się czuć ze sobą.

Written by:

Published on: 24 września 2013

Filled Under: Depresja

Views: 1765