MENU
6470513011_14383d34ef_b

Kto jeszcze jest gorszy od Ciebie?

Kto jest mądrzejszy, kto lepiej radzi sobie w życiu? Czyje umiejętności są ważniejsze? Czy Twój dobry wygląd równoważy jego inteligencję i kto do cholery mógłby to rozstrzygnąć?

Niezależnie od tego, czy zawsze przegrywasz, czy już na starcie jesteś na wygranej pozycji, rzucasz sobie kłody pod nogi (o tym dlaczego, więcej tutaj). Taka gonitwa myśli najczęściej jest nierówna, bezproduktywna i absurdalna w swoich założeniach. Jak zmienić ten schemat?

Zaakceptuj różnorodność

Prawdopodobnie jak większość ludzi tworzysz hierarchie. Ich podstawą są pewne wartości, które uznałeś za najważniejsze kryterium. Pieniądze, inteligencja, poglądy polityczne, jakość butów. I wiesz co? Niezależnie od tego co wybrałeś, inni ludzie mają odmienne kryteria. I nie masz dowodu na to, że Twoje są najlepsze. Nie masz też gwarancji, że nigdy go nie zmienisz.

Innym ważnym rezultatem różnorodności jest fakt, że wszyscy gramy o miejsce w innej hierarchii. Ty możesz być najsprytniejszy na sali, ale nie łudź się, że wszyscy przyjmą Twoją wyższość. Nie, nie. Tam jeszcze jest ktoś najładniejszy, najbogatszy i ktoś będący najbardziej sobą.

Jasne, będziecie walczyć o pozycję, bo szczególnie w firmach jest ona niezwykle ważna. Ale nie zapominaj, że to arbitralne ustalenie i nigdy nie będziesz w stanie stworzyć obiektywnej hierarchii nawet dwóch osób.

Szukaj podobieństw

Jeśli porównywanie jest dla Ciebie automatycznym schematem, którego nie potrafisz przeskoczyć, zastąp go innym. Za każdym razem, gdy masz trochę czasu na myślenie, znajduj coś wspólnego z osobą, którą widzisz.

Zamiast zaczynać skomplikowany proces oceny i porównań, znajdź wspólne cechy. Przyjmij perspektywę drugiej osoby. Czy to, co jest ważne dla Ciebie jest też ważne dla niej. Czy podobnie jak Ty, stara się wypaść jak najlepiej? Znajdź powody, by sądzić, że oboje jesteście ludźmi i macie ze sobą dużo więcej wspólnego niż sądziłeś na początku. Jeśli to szukanie podobieństw będzie Twoim priorytetem, przestaniesz dostrzegać w ludziach rywali.

Bądź ostatecznym sędzią

Na samym poczatku pisałam o szukaniu osoby, która mogłaby rozstrzygnąć kto jest najlepszy. Robimy to cały czas. Światopoglądy niektórych ludzi przyjmują istnienie kogoś, kto mógłby osądzić wszystkich. Osoby w związkach zazwyczaj uznają wyższość osądu swojego partnera. Mamy sędziów, schematy oceniania i opinię publiczną.

Ale moim zdaniem największymi wygranymi tutaj są ludzie, którzy potrafią stawiać w centrum wszechświata siebie. I zawsze ocenić siebie najlepiej. Oczywiście pamiętaj o tym, że to subiektywna ocena. Ale kto powiedział, że subiektywna ocena nie może być dla nas najważniejszą oceną? Takie podejście pozwala uniknąć zamknięcia na innych, narcyzmu i zaślepienia.

Możesz się zastanawiać, czy to na pewno jest ucieczka od porównywania. Nie do końca 😉 Ale jeśli w najbliższym czasie nie planujesz osiągnąć oświecenia, to może być dobry pierwszy krok.

Inwestuj w dobre porównania

Nie mogę pominąć przypadków absolutnie dobrego porównywania. Jednym z przykładów jest sprawdzanie swoich kompetencji w porównaniu do kompetencji osób, które są dla Ciebie wzorem. Dowiadujesz się do czego dążyć, ile jeszcze pracy przed Tobą, co musisz zmienić, co już jest dobrze. Jeśli nie zaczniesz traktować takich ocen jak wskazówek na temat czyjejś wartości i jednocześnie nauczysz się wykorzystywać tego typu informacje do wyciągania konstruktywnych wniosków, porównywanie może przynieść dużo korzyści.

zdjęcie: Jonathan Kos-Read

Written by:

Published on: 6 kwietnia 2014

Filled Under: Depresja, Nerwica, Perfekcjonizm

Views: 3766

  • http://blackoleander.blogspot.com mojra

    Robię tak jak tu jest napisane, ale cień żalu zawsze we mnie gra, że nie jest ta naj lep sza.

    • Agnieszka Pietruczuk

      Trzeba trochę praktyki na pewno się przyda :) Pamiętaj, żeby dążyć do zmiany podejścia, nie wygłuszania emocji, które masz 😉

  • Dominik

    Świetna strona, naprawdę ciekawa zawartość skłaniająca do refleksji.