MENU
9277249760_8b67458c6c_b

Dobrzy przywódcy nie są egoistami

Lider. Tajemnicze słowo, które będę dzisiaj powtarzać z nadzieją, że zostawię w was trochę z moich refleksji. Słowo, które w słownikach definiowane jest jako przywódca, czołowy członek grupy, czy wiodące w branży przedsiębiorstwo. Słowo, którego potencjał według wielu osób nie jest w pełni wykorzystywany;)

Lider to w powszechnej opinii ktoś, kto czymś zarządza. Jest, co prawda najważniejszą, ale częścią grupy, która posiada wspólne cele, wspólny plan działania i wizję. Często to firma, drużyna sportowa, partia polityczna, a lider ma wyznaczać trasę i podejmować decyzję. Jeśli więc nigdy nie kierowałeś zespołem – całkiem możliwe, że nigdy nie czułeś się liderem.

Chciałabym Cię dzisiaj przekonać, że może jednak warto. Niekoniecznie być liderem w tym tradycyjnym znaczeniu. To nie jest ćwiczenie, w którym tworzysz zespół zajmujący się sprzedawaniem ciasteczek tylko po to, by kimś zarządzać. Nie, chodzi o coś innego.

Chodzi o… tworzenie dobrych relacji

Chodzi o rozumienie słowa „lider” w kontekście relacji międzyludzkich. Niezależnie od tego, czy mówimy o korporacji, czy o dwójce znajomych uczących się razem do egzaminu. Nie potrzebujesz dużego zespołu i rozbudowanej organizacji, by zachowywać się jak lider.

Czyli jak właściwie? Ostatnio do myślenia dał mi Simon Sinek, który jako przykład idealnego przywódcy podał rodzica. Oczywiście rodzica, który rzeczywiście troszczy się o dziecko i jednocześnie stara się przed nim odkrywać świat.  Zestawiając tę wizję ze słowami, które niedawno na temat bycia liderem usłyszałam, zorientowałam się, że rzeczywiście istnieje pewna różnica w rozumieniu tego pojęcia. Wypowiedź ta dotyczyła kierowania grupą.  Urodzony lider miał w kluczowym momencie przejąć kontrolę nad sytuacją i doprowadzić wszystkich do wyznaczonego miejsca. Po prostu, automatycznie, miał postawić się w centrum i rozwiązać sprawę.

To jest pewna wizja lidera. Osoby, która wie najlepiej, zawsze stara się rządzić i wyznaczać drogę. Ale jest też inne rozumienie, które podoba mi się o wiele bardziej. I tutaj właśnie wkracza rodzic. Taki ktoś, kto nie ułoży klocków za dziecko, choćby nie wiem jak mu nie szło. Pomoże, poczeka, da wskazówkę, ale ostatecznie rolą rodzica jest stworzenie warunków, w których to ktoś inny będzie mógł się rozwijać.

I taka też według Simona jest rola lidera. On ma być skoncentrowany na innych. Nie na rozwijaniu swojej pozycji, nawet nie na rozwiązaniu zadania. Często zapomina się o tym, że „lider” to pojęcie związane bardzo mocno z relacjami międzyludzkimi. To nie jest najlepszy pracownik. To może nawet nie być osoba w managemencie. Może się okazać, że liderem zespołu jest po prostu ktoś z niesamowitą osobowością.

Czego nie robi dobry przywódca?

Chciałabym Cię zachęcić, żebyś zaangażował się w coś takiego. Nie w projekt, a w praktykę bycia liderem. To jest niezwykle przyjemna i dojrzała rola. Uczy cierpliwości i pokory, daje mnóstwo satysfakcji i pozwala na wykształcenie zdrowszego stosunku do ludzi. Chyba najlepiej to pokazać wskazując na zachowania, których według mnie nie znajdziemy u lidera.

Nie będzie on:

Zazdrościł

Jeśli za cel stawiasz sobie czyjś sukces, jeśli chcesz obserwować jego rozwój, po prostu nie zazdrościsz. To jest kwestia odpowiedniego nastawienia od początku relacji. Rodzic nie czuje zawiści w stosunku do dziecka, które się rozwija i tak samo lider cieszy się z sukcesu osób, które na nim polegają.

Uciekał przed odpowiedzialnością

Nie będzie udawał, że wszystko jest winą jednej osoby, która nawaliła. Będzie w stanie wziąć odpowiedzialność za porażkę, zidentyfikować problem i pomóc osobom, które go spowodowały.

Robił  wszystkiego sam

Nie dlatego, że jest leniem. Dobry przywódca pozwala innym na działanie. Wspiera je, dostacza wyzwań. Bo wie, że praktyka to najlepszy sposób na naukę. Nawet jeśli będzie musiał trochę poczekać, obejrzeć wszystkie porażki i głupie błędy. Będzie też gotów, by nie robić kompletnie nic, jeśli nie ma możliwości pomóc.

I jeszcze jedno „robi”:

Sprawia, że ludzie widzą swoje dobre strony

Jeśli chcesz być dobrym przywódcą, staraj się stworzyć środowisko, w którym ludzie będą czuli się pewnie. Pomagaj im odkrywać swoje mocne strony i rozwijać je. Pokazuj innym, że są zdolni, angażuj się w rozwijanie ich umiejętności i zachęcaj do rozwoju. Twórz relacje, które sprawiają, że ludzie czują do Ciebie (i siebie nazwajem) zaufanie, są chętni do współpracy i czują, że chcą z Tobą pracować.

Możesz być liderem wszędzie. Możesz stworzyć swój własny projekt dążenia do poprawy sytuacji w domu. Wspierać każdego z osobna w dawaniu od siebie wszystkiego. Nie tylko w kontekście rodziny, ale ogólnie –  w pracy, w szkole, na podwórku pod domem.

Możesz poczuć się liderem w każdym kontekście społecznym. Gdy dołączasz do nowej grupy zajmującej się geopolityką, zaczynasz w pracy projekt z nowym zespołem, poznajesz grupę znajomych – to może być Twoje podejście do relacji z nimi. Warto spróbować takiego podejścia, choćby na jakiś czas, w jakimś konkretnym środowisku.

Powodzenia 😉

zdjęcie: Andrea Santoni

Written by:

Published on: 21 listopada 2015

Filled Under: Komunikacja, Motywacja

Views: 1512