MENU
large_4721798240

Nawyk, który zmienia wszystko

Spróbuj przez chwilę pomyśleć o wszystkich czynnościach, które w tej chwili odkładasz na później. Ważne, nieistotne, bardziej lub mniej pracochłonne. Masz takie na pewno. A teraz wyobraź sobie, że zrealizowałeś wszystkie te cele, które dałbyś radę zrealizować dzisiaj. Jest wieczór, siadasz w fotelu, zastanów się teraz. Co dał Ci ten dzień? O ile jesteś spokojniejszy, szczęśliwszy? Jakie informacje dostałeś? Idealna sytuacja, prawda? Pokażę Ci co na razie wiemy o przełamywaniu tego nawyku.

Siła etykiety

Neil Fiore, autor słynnego ?The Now Habit? zwraca uwagę na to, w jaki sposób klasyfikujemy daną czynność. Jeśli myślimy o niej, jako o obowiązku, nasza motywacja spada. Dlaczego? Ponieważ język, jakiego używamy do opisu czynności, napędza raczej złe samopoczucie, od którego chcemy uciec, nie motywację i chęć pracy.

Obserwacje Fiore’a zgadzają się z naszą wiedzą psychologiczną. W momencie, w którym zaczynamy myśleć o obowiązkach (zwłaszcza, gdy uprzytomniamy sobie to, jak bardzo różnimy się od osoby, którą powinniśmy być), wzrasta nasz stres i lęk. Gdy budujemy podział na nas i na idealnych nas, ogarniają nas uczucia typowe dla depresji.

Jak to zmienić? Wyobraź sobie, że masz zapisać się do dentysty. W Twojej wizji świata, ta wizyta, to przykry obowiązek. Musisz tam pójść, bo inaczej coś się stanie. Ale czy na pewno? Czy Ty przypadkiem nie zdecydowałeś po prostu, że chcesz być zdrowy i atrakcyjny? Nie jesteś przecież małym dzieckiem i nikt Ci nic nie zrobi, jeśli nie pójdziesz. Ale chcesz iść, prawda? Już widzę, jak mówisz ?no, w pewnym sensie…?. Trzymaj się tego sensu, da Ci o wiele więcej. Co jeszcze, poza przekonaniami? Zmień język. Zamiast ?muszę iść? mów ?chciałbym iść, zanim zepsują mi się wszystkie zęby?.

Jeśli masz problem z ustaleniem, co wybrałeś w konkretnej czynności, którą uważasz za obowiązek, pisz w komentarzu, pewnie coś wymyślimy.

Chociaż zacznij

Jednym z powodów, dla którego odkładamy czynności, jest nasza fałszywa wizja czasu, potrzebnego na ich wykonanie. Niektóre projekty wydają nam się tak przytłaczające, że nie wiemy, jak ogarnąć całość. Przez to nawet nie zaczynamy. Jak sobie z tym poradzić?

Metodę, którą proponuję, przedstawił w swojej książce Richard Wiseman. Polega na przekonaniu się do popracowania ?przez chwilę?. Zamiast zmuszać się do zrobienia wszystkiego od razu, po prostu przekonujemy się do tego, żeby poświęcić zadaniu kilka chwil. To nie jest trudne, prawda? A jednak okazuje się, że często ludzie, którzy zaczęli, odczuwają przymus zakończenia czynności i tak zwyczajnie ?chwila? zamienia się w wykonanie zadania.

Nawet jeśli tak się nie stanie i po drodze coś przerwie Twój proces, będziesz miał świadomość, że to da się ruszyć, że można nad tym pracować i w rezultacie nie jest to takie straszne. Jeśli okaże się, że zadanie rzeczywiście jest koszmarnie trudne, podziel je na części. Zapisz na kartce poszczególne cele pośrednie i „chociaż zaczynaj” każdy z nich.

Wykształć nawyk

Nie będziesz musiał szukać porad dla siebie, jeśli w ogóle nie będziesz zastanawiał się nad tym, czy coś zrobić. Wyobraź sobie dwóch pracowników w biurze rozmawiających o nowym rozwiązaniu problemu z projektem. Obaj są podnieceni i zmotywowani, ale jeden z nich mówi w pewnym momencie ?dobra, to zabierzmy się do pracy, sprawdźmy to!?. Drugi może spojrzeć się ze zdziwieniem i zapytać ?teraz…??. 

Nie muszę Ci pisać o korzyściach, jakie można czerpać z pierwszego podejścia. Zastanów się nad inną rzeczą, czy ta pierwsza osoba w ogóle używała jakichś taktyk motywacyjnych? Czy miała czas na dialog wewnętrzny ?chcę? przeciw ?muszę?? Pewnie nie. Po prostu ma taki mechanizm reagowania na problemy, które można szybko rozwiązać. I nie mów mi, że Ty masz w takim razie inny i nie da się go zmienić, bo to pójście na skróty. Chcesz mieć nawyk? Wytwórz go sobie. Będziesz do tego potrzebował na początku dwóch wcześniejszych taktyk, ale też praktyki. Powtórz mechanizm „zróbmy to teraz” kilka razy i obserwuj, jak powoli zmienia się Twoja reakcja na zadanie. 

Jeśli męczy Cię prokrastynacja, czy naturalne dla ludzi lenistwo, ale masz zadania do wykonania, to zdecydowanie dobra okazja do zastosowania taktyk. Zwłaszcza, że potrafimy przekładać miesiącami czynności zajmujące pięć minut, a przynoszące mnóstwo korzyści (Nie wierzysz? Rejestracja do lekarza- zajmuje chwilę, przekładamy ją notorycznie, a w międzyczasie zżerają nas stres i nerwy). Przypomnij sobie teraz jeszcze raz te czynności, które odkładasz, a mógłbyś je wykonać małym nakładem sił. Podpowiem, że jest metoda, której możesz użyć teraz 😉

zdjęcie: Bethan

Written by:

Published on: 3 maja 2013

Filled Under: Lenistwo, Motywacja, Perfekcjonizm

Views: 5325

  • Maja

    Dzięki za tego bloga :)

    • Agnieszka Pietruczuk

      Dziękuję za komentarz, to wiele dla mnie znaczy 😉

  • os car

    potwierdzam. super blog