MENU
2442192260_563d2d554d_b

Nerwica: Jaki komunikat przesyłasz światu?

Nie chcę pisać, że przedstawię tutaj schematy komunikacji, które są złe lub niewłaściwe. I, choć na początku miałam taki zamiar, nie nazwę ich powszechnymi błędami. Bo w gruncie rzeczy nie mam pojęcia, jak powinieneś się zachowywać. Ale wiem, jak zachowywać się, by relacje przynosiły nam czystą satysfakcję. 

Jakie są więc trzy najpopularniejsze mechanizmy, które utrudniają nam interakcję z resztą świata?

Potrzeba wiedzy i kontroli

Mechanizm, który sprawia, że pytasz. O to, czy ktoś Cię na pewno lubi- niezwykle często podstępem, tworząc rozmówcy kolejne szanse do wypowiedzenia się na ten temat. O to, za co Cię lubi i bardziej ogólnie, co o Tobie sądzi.

Jeśli chcesz usłyszeć od partnera, że jest zdolny do zaangażowania tak samo jak Ty, masz całkowite prawo. Uzyskujesz informacje, możesz być spokojna i tworzyć wspólne plany na przyszłość.

Jeśli dążysz do zdobycia tych informacji przy okazji każdej znajomości, będzie to przejaw nadmiernej potrzeby domknięcia (musisz mieć wiedzę na temat ludzi, z którymi się spotykasz). Podobnie jak sytuacja, w której wszyscy Twoi znajomi mają w Twojej głowie nalepki ?lubię?, ?nie lubię?, „fajny”, „niefajny”. W codziennym życiu nie jesteśmy w stanie poznać ludzi tak dobrze, by każdego odpowiednio zaklasyfikować. Będzie to więc pewne uproszczenie. Każdy robi takie uproszczenia, ale nerwica niezywkle często nie zostawia miejsca na dystans do nich.

Do czego dążyć?

Głównie do poczucia, że masz prawo do niewiedzy. Że nic złego się nie stanie, jeśli nie zaszufladkujesz wszystkich w swoim otoczeniu. Miej wokół osoby, których powinieneś nie lubić ze względu na cechy (na przykład poglądy polityczne), ale wywołują Twoją sympatię. Utrzymuj też znajomości, do których nie masz określonego stosunku emocjonalnego.

Jeśli zorientujesz się, że na pytania ?lubisz go??, szczerze odpowiadasz ?nie mam pojęcia?- to Twój stan docelowy. Podobnie, jak nieumiejętność wyrecytowania listy wrogów i przyjaciół.

I co najważniejsze, nawet jeśli Ci na kimś zależy, odpuść sobie czasami (jeśli możesz sobie na to pozwolić) dążenie do zdobycia wiedzy. Ciesz się tym, że Tobie przebywanie z kimś sprawia przyjemność i postaraj się utrzymywać kontakt bez świadomości, że druga osoba czuje to samo. Uznaj, że jeśli ten kontakt utrzymuje, prawdopodobnie chce to robić. I niezależnie od jej pobudek, naucz się czerpać radość ze spotkań z nią. To Ty decydujesz o tym, kiedy czujesz się dobrze, nie ocena Twojego rozmówcy.

Nie twórz określonych ról dla znanych Ci osób. Nie wymagaj od nich, by wypełniały swoje obowiązki wobec znajomości tylko dlatego, że według Ciebie tak powinien zachować się przyjaciel. Nie używaj (szczególnie w głowie, przy okazji dyskusji ze sobą) argumentu ?chłopak powinien…?. Zwyczajnie dawaj ludziom więcej wolności.

Dlaczego to takie ważne?

Głównie dlatego, że nie tworzysz sztucznej sieci kontaktów, które powinny działać w określony sposób. Taki mechanizm jest typowy dla perfekcjonistów, którzy mają wizję tego, jak powinna wyglądać relacja i jeśli nie spełnia ona określonych wymagań, wywołuje narastającą frustrację.

Nerwica i depresja także wzmacniają takie tendencje. Wielokrotnie słyszałam, że nie warto ufać ludziom, bo można się często zawieść. I często jest to wynik zaklasyfikowania kogoś jako przyjaciela, podczas gdy on nie chce nam pomóc w krytycznej sytuacji. A przecież taka jest jego rola, tak robią przyjaciele. Inną sprawą jest jeszcze trwanie w relacjach, które nie dają już dawno satysfakcji, ale sa utrzymywane ze względu na ich status. To może być bolesne, jest niepotrzebne i ciągle się utrzymuje, tylko przez wyobrażenie, że przyjaciele są na całe życie.

Szantaż emocjonalny

Szantaż emocjonalny to w skrócie używanie ?argumentów? takich jak płacz, grożenie odejściem, obrażanie się, wymowna cisza. Wszyscy to znamy. Taki rodzaj komunikacji pojawia się w rozmowie, gdy nie jesteśmy w stanie prowadzić jej dalej używając racjonalnych argumentów.

Niezwykle często to kwestia strachu, zmęczenia, a po pewnym czasie pewnie przyzwyczajenia.

Do czego dążyć?

Przede wszystkim do rozpoznawania u siebie (a także u innych) takich działań. Wbrew pozorom nie jest to proste- gdy w czasie ważnej rozmowy zaczynamy płakać, emocje nie pozwalają nam nawet zastanowić się nad tym, co robimy źle. A jednak, praktyka czyni mistrza i po jakimś czasie możemy nauczyć się dostrzegać ten mechanizm automatycznie. Wystarczy trochę więcej o nim poczytać.

Gdy je zauważasz, zmieniaj reakcję. Jeśli uznasz, że nie dasz rady teraz podjąć ważnych decyzji, zaproponuj rozmowę w innym terminie. Najważniejsze jednak, to dochodzenie do porozumienia w możliwie jak największej ilości dyskusji. Oczywiście, jeśli Ty wolisz mieć zawsze rację zamiast dochodzić do porozumienia, droga wolna.

Dlaczego to takie ważne?

Bo jeśli Ty zawsze będziesz miał rację, nie dowiesz się, czego chce osoba, z którą rozmawiasz. Nie przyjmiesz informacji, którą chce Ci przekazać. Nie dopuścisz do siebie jej oczekiwań, sugestii i pragnień, a sam rozumiesz czym to grozi.

Inną sprawą jest to, że szantaże emocjonalne są zwyczajnie męczące. One wynikają z potrzeby bezpieczeństwa, strachu przed podejmowaniem decyzji, przed koniecznością przedstawienia swojego zdania, ale druga osoba tego nie widzi. Druga osoba jest zmęczona tym, że ma prawa do opinii i nie ma możliwości wyboru.

Nadmierne przywiązanie

Chyba nie muszę tłumaczyć zjawiska. Są to zarówno ciągłe myśli o danej osobie, przywiązywanie wagi do jej opinii, ciągła próba kontroli i zadowolenia jej.

Do czego dążyć?

Do utrzymywania innych kontaktów. Powszechnym mechanizmem w przypadku takiego związku, jest ograniczenie relacji z innymi ludźmi do minimum. Gdy relacja się kończy, w rezultacie nie mamy nikogo, kto mógłby nam pokazać, że są jeszcze ludzie na świecie. I tak, dosłownie, cały świat wali nam się pod nogami.

Inną tendencją jest stawianie wszystkiego na jedną kartę. Niekoniecznie dosłownie- wystarczy, że robimy to w myślach. Jeśli zaplanowaliśmy z drugą osobą przyszłość lub uważamy, że przyjaciel będzie z nami do końca życia- to jest krok do przywiązania. A takie przekonanie, jak już pisałam nie musi być prawdziwe, a także nie jest koniecznne do szczęśliwego związku.

Dlaczego to takie ważne?

Tendencja męcząca jest dla obu stron w relacji. Przede wszystkim dla Ciebie- jeśli jesteś uzależniony, próbujesz kontrolować drugą osobę, a brak możliwości kontroli doprowadza Cię do szału. Podobnie, jak brak informacji zwrotnych dotyczących sympatii, a przede wszystkim rozstanie. 

zdjęcie: Emran Kassim

Written by:

Published on: 10 lipca 2013

Filled Under: Komunikacja

Views: 4225

  • http://cloudymind.pl/ Agnieszka

    Wiem, że mam z tym problem! Czasami sama nie mogę dojść do tego, o czym dokładnie chciałam napisać, a to już źle. Dzięki za sugestie:)