MENU
1844665488_702cb27e3e_b

Nie daj innym kierować swoimi emocjami

Jest taka piękna scena w filmie Big Lebowski, w której główny bohater zachowuje równowagę ducha. Dzisiaj będę pisać właśnie o tym.

W scenie tej Dude (bo tak każe do siebie mówić Lebowski) siedzi przed człowiekiem, który zupełnie bez powodu obraża go tak bardzo, że widzowie oglądając film mają ochotę wkroczyć do akcji. Tak bardzo, że sama wymyśliłam kilkanaście tekstów, które wbiłyby go w podłogę. Tak bardzo, że… gdy bohater reaguje zupełną obojętnością, Ty jesteś w szoku.

Masz ochotę krzyczeć do niego, by się postawił, ale po kilku chwilach orientujesz się, że jego reakcja jest idealna. Tak idealna, że całkowicie przekoloryzowana, niemal nieosiągalna. A jednak nie widzę powodu, by do niej nie dążyć.

Niezależnie od tego, czy jesteś młodą osobą, która marząc o wyprowadzce codziennie przeżywa męki przez docinki innych członków rodziny, czy przejmujesz się okropnie każdą walkę z partnerem obserwując jak on spokojnie ogląda mecz, czy w końcu dajesz się sprowokować kierowcom na drodze jadąc do pracy, w której będziesz stale zirytowany zachowaniem szefa – możesz nad tym pracować.

Mam nadzieję, że te cztery punkty Ci w tym pomogą.

1. Przestań obwiniać innych za swoje emocje

Jedna z życiowych lekcji, której większość osób nigdy nie zaakceptuje. Wina ma znaczenie tylko wtedy, gdy możesz z niej wyciągnąć wnioski.

Jeśli chórmistrz odkryje, który z wokalistów jest „winowajcą” nieudanego występu, to zmienia naprawdę wiele. Ale tylko, jeśli będzie potrafił naprawić sytuację. Wyobraź sobie, że nie podejmuje on żadnych kroków, ale stale żali się, że jego chór nie odnosi sukcesów i jest to wina tego jednego człowieka. Absurdalne, prawda?

Postępujemy ciągle w ten sam, zupełnie absurdalny sposób. Znajdujemy winnego, by przez chwilę poczuć się lepiej, świat się nie zmienia, ale my czujemy się usprawiedliwieni żyjąc w nim. Niektórzy przez całe życie nie podejmują dodatkowego wysiłku, by zarabiać więcej tylko dlatego, że ich rodzice źle ich wychowali. To ich wina.

Co to ma wspólnego z emocjonalnymi reakcjami? Często próby uspokojenia nas uciszamy stwierdzeniami typu „ale patrz co on zrobił!”. Tak, zrobił to. Ale jego zachowanie i Twoja reakcja to dwie różne rzeczy.

Co możesz zrobić? Staraj się oddzielać winę od swoich reakcji. Nie napiszę, że nie masz prawa obwiniać innych, oczywiście masz. Z niektórymi ludźmi nie da się żyć.

Jednak za każdym razem, gdy zrzucisz na kogoś odpowiedzialność, zadaj sobie pytanie „i co z tego?”. Może to wina Twoich rodziców, szefa, partnera, innych kierowców. Jeśli oni Ci tego nie wynagrodzą, to dalej Ty jesteś wściekły i to jedynie Twój wybór.

2. Wybieraj reakcje, które coś znaczą

Zastanów się, jak to, co czujesz, to, jak reagujesz i to, w jaki sposób poradzisz sobie z sytuacją wpłynie na Twoje życie.

Jeśli masz taką możliwość, usiądź i wyobraź sobie siebie w tej sytuacji, z dokładnie taką reakcją, jaką wybrałeś. Pomyśl o tym, co stanie się później, dokładnie wyobraź sobie wszystkie kroki. Kłótnię, irytację, frustrację, zaciśnięte pięści, bierną agresję.

A potem bazując na zdrowym rozsądku lub przeszłych doświadczeniach wyobrażaj sobie dalej – co będzie, gdy emocje opadną. Wyobraź sobie dalszą pracę dla szefa, spokojną rozmowę w celu rozwiązania problemów, pójście do domu, w którym nie będziesz widziała złośliwej kobiety z warzywniaka i w końcu spokój.

W chwili irytacji lub smutku wydaje Ci się, że emocje są niezbędne. Taka wizualizacja może pomóc Ci zrozumieć, że negatywne emocje są punktem, który możesz odpuścić, by od razu przejść do działań, które nastąpią później.

3. Spróbuj zrozumienia

Takie słowo, któremu niedawno poświęciłam cały wpis.

Jeśli ktoś wyprowadza Cię z równowagi, istnieją dwie możliwości: albo jego spokój jest niezaburzony albo po drugiej stronie również pojawiają się emocje. W pierwszym przypadku, nie daj się prowokować. W drugim, przemyśl to – może trochę empatii załatwi sprawę.

Ludzie różnią się naprawdę bardzo i nierzadko ich intencje będą dla Ciebie niejasne. Spróbuj je rozgryźć. Może to nie złośliwość rodziców, a zwyczajna troska. Może uwaga partnera na temat Twojego zachowania to nie jego niechęć do Ciebie, a próba pomocy i rozwijania relacji.

4. Angażuj się zdrowo

Wiele razy rozmawiałam z osobami, które niezwykle przeżywają każdą kłótnię z partnerem lub członkami rodziny. To naturalna reakcja, bo tak silne więzi są związane z silnymi emocjami. A jednak warto pracować nad zaangażowaniem i miłością, która nie sprawia, że jesteśmy całkowicie zależni od nastroju drugiej osoby.

Co to znaczy zdrowo? To znaczy, że widzisz siebie poza relacjami, nie patrzysz na swoje życie przez pryzmat drugiej osoby.

Taki efekt przyniesie Ci związek, który nie jest dla Ciebie wszystkim. Niezależnie od tego, jak bardzo kochasz drugą osobę. Nie odcinaj się od innych znajomych, innych aktywności. Miej zawsze „alternatywną wizję siebie”, w której nie jesteś w tej relacji, nie spędzasz życia z tą osobą. Pielęgnuj podejście, które tak zgrabnie ujął w tekście piosenki Tim Minchin „If I didn’t have you, someone else would do”.

Być jak Big Lebowski?

Gdy spojrzysz na człowieka, którego słowa wzbudzają w Tobie ogromne emocje i uda Ci się zwyczajnie uspokoić, możesz zrobić z tym co tylko chcesz. Możesz odejść rzucając „fuck it”, możesz odczekać i wyjaśnić sprawę albo złożyć pisemną skargę. Spokój wbrew pozorom nie jest zarezerwowany dla osób, które nie mają wiele do stracenia i po prostu ignorują ludzi wokół. Umiejętność opanowania się i odporność za prowokacyjne zachowanie innych to umiejętność, która może przynieść korzyści każdemu. To, jakie działania podejmiesz potem, jest już zupełnie inną sprawą 😉

zdjęcie: Lan Rasso

Jeśli podobał Ci się wpis, like na facebooku sprawi, że zobaczy go więcej osób:)

Written by:

Published on: 5 stycznia 2015

Filled Under: Depresja, Komunikacja, Nerwica

Views: 2402

  • Bet

    Dzień dobry. Trafiłam tu przypadkiem i znalazłam naprawdę dobre teksty. Doszlam już do tego że reaguję schematycznie w różnych sytuacjach. Ale pytanie: chciałabym wybrać taką emocję, nie inną, jak piszesz. Ale dana emocja się po prostu pojawia! Czy i jak można ją wybrać? To się dzieje automatycznie i odruchowo wręcz.

    • http://cloudymind.pl/ Agnieszka

      Hej, przepraszam, że tak późno – disqus zawiódł z powiadomieniami :)
      Przede wszystkim – nie pielęgnuj jej. Pojawi się, jasne. Ale możesz albo prowadzić w głowie godzinny dialog napędzany przez to konkretne uczucie albo znaleźć coś, co odciągnie Twoją uwagę. Takie reagowanie emocjonalne to też jest nawyk – jeśli za każdym razem będziesz poświęcać mniej uwagi danej emocji, w końcu przestanie się pojawiać. Albo będzie pojawiać się na chwilę. Potraktuj to zwalczanie jej jako powolny proces eliminacji 😉