MENU
11391831075_56413f0feb_b

Jeśli zastanawiasz się jak pomóc

Kontakty z osobami, które na co dzień mierzą się z lękiem mogą być zwyczajnie trudne. Jako osoba, która potrafi zachowywać się niedorzecznie, postanowiłam dać kilka rad ludziom, którzy chcą takie znajomości utrzymywać i pielęgnować.

Może to być zwykła relacja koleżeńska, kontakt nieco wymuszony (współpracownik), ale najczęściej o radę proszą partnerzy osób z zaburzeniami lękowymi, a także dzieci osób z takimi problemami.

Nie traktuj wszystkiego personalnie

Psychologowie często zwracają uwagę na to, że bliscy osoby z zaburzeniami psychicznymi powinny pamiętać o sobie. Ja wyznaję tę samą zasadę, zawsze stawiaj siebie na pierwszym miejscu i nie utrzymuj relacji jeśli nie czujesz się w niej dobrze. Dbaj o swoje samopoczucie, kondycję psychiczną.  Zwracaj uwagę na to, jak relacja wpływa na Twoje życie: wyniki w pracy, relacje z innymi ludźmi, energię, plany życiowe.

Relacja z osobą z zaburzeniami lękowymi może być tak trudna przez jej emocjonalny charakter. Druga strona nie ma łatwego życia.  Poczucie niepewności nie jest łatwe, zazdrość, smutek nie są łatwe. I przede wszystkim ogromna frustracja nie jest łatwa. I to może odbijać się na Tobie. Możesz doświadczać biernej agresji (tutaj opisałam jak sobie radzić z tym zjawiskiem), złości i chęci upewniania o sprawach, których pewien nie jesteś.

Musisz zrozumieć, że wynika to z dość ponurej interpretacji świata. Jest ona stanem wyjściowym i złe samopoczucie nie musi mieć związku z Tobą. Nawet jeśli druga osoba tak mówi. Pamiętaj o tym i naucz się wyciągać rękę jako pierwszy, bo inaczej zbyt często będziecie jeść kolację w osobnych pomieszczeniach.

Histeria się udziela. Nie pozwól jej na to!

Osoby z zaburzeniami lękowymi będą popadały w skrajność w wielu momentach. W takich chwilach warto pamiętać, by zachować spokój. To może wydawać Ci się mało prawdopodobne, ale zdarzą się chwile, w których panika Ci się udzieli. Gdy hipochondryk podbiegnie do Ciebie przerażony twierdząc, że jego skóra przybiera żółtawy odcień, jest mu słabo i ma duszności możesz stracić stoicki spokój. Gdy przyjdzie Ci kiedyś być świadkiem ataku paniki, możesz sam wykonać telefon na pogotowie.

Bądź głosem rozsądku.

Spójrz na sytuację z dystansem i zobaczysz, że nikt nie umiera, nikt nie włamał się do domu i wasze życie nie jest nagle „obiektywnie gorsze od ludzi wokół”. Poza tym bądź głosem rozsądku w każdej innej sytuacji, która nie wiąże się z paniką, a po prostu ze złą oceną sytuacji. Jak dokładnie masz to robić?

Obserwuj rzeczywistość

Jeśli mowa o bliższej relacji i naprawdę zależy Ci na życiu drugiej osoby staraj się obserwować i zapisywać wszelkie informacje o różnych stanach, które przejmują kontrolę. Takie listy bodźców wyzwalających bardzo się przydają i pozwalają wiele powiedzieć. Są szczególnie przydatne dla osób, które borykają się z zaburzeniami somatoformicznymi.  Jeśli nie chcesz ingerować w ten sposób w życie drugiej osoby, spróbuj namówić ją na takie zapiski i pomagać w regularnym prowadzeniu dziennika (to naprawdę nie jest łatwe zapisać „teraz jestem tak zły, że mógłbym…”  i nie podrzeć kilku kartek po drodze)

Gdzie tu głos rozsądku? Kiedy już zauważysz schematy staraj się pokazywać pewne zachowania, które wynikają z całkiem innych czynników niż zainteresowany jest w stanie przyznać. Postaraj się umówić z drugą osobą, że będzie Cię w takich sytuacjach słuchać i rozważy każde „a jeśli…”. Dla przykładu, gdy ktoś stwierdza, że na pewno mu się nie uda staraj się podpytać jakie ma podstawy, by tak twierdzić i pokaż mu, że może tak sądzić tylko i wyłącznie przez okoliczności. Przypomnij też, że ostatnio miał inne zdanie. Nie staraj się zasypać go mało konstruktywnymi pochwałami, staraj się prowadzić rozmowę tak, by sam dochodził do wniosków, które rzeczywiście mają jakiś sens.

Nie bądź bezkrytyczny

Nie staraj się być na każde zawołanie drugiej osoby, nie dawaj jej uwagi zawsze, kiedy jej potrzebuje. To ważne, byś był oparciem, ale pewne zachowania  są wyuczone i jednocześnie niezbyt zdrowe. W wielu przypadkach autokrytyka osoby z zaburzeniami lękowymi ma skutkować (nawet bez wiedzy zainteresowanego) zwróceniem uwagi bliskich. Kiedy działa, jest stosowana powtórnie.

Co w tym złego? Monolog o tym, jak jest źle i jak przerażające jest wszystko wokół sprawia, że Twój bliski skupia się na tym, co jest najgorsze w jego życiu i pogarsza swój stan. A jeśli będziesz brał udział w takiej ruminacji, nie pomożesz.

W zamian postaraj się robić jedną z dwóch rzeczy:

Zmienić tor rozmowy na coś bardziej przyjemnego dla obu stron. Odwrócić uwagę 😉

Nałożyć na rozmowę nowy schemat.

Nie pozwól na uzależnienie

Wizja bycia dla kogoś całym światem może być atrakcyjna, ale nie możesz pozwolić, by wrażliwa osoba w pełni się od Ciebie uzależniła. Nawet jeśli zamierzacie przez całe życie zostać razem, nie powinniście rezygnować z samodzielności i odpowiedzialności. To, jak powinniśmy zachowywać się w chwili gdy dostrzegamy taką zależność to temat na długą rozmowę, ale na początek możesz zadbać, by Twój partner, rodzic lub znajomy wiedział o pewnych sprawach.

Dbaj o szczegóły

Jeśli mieszkasz z kimś, kto cierpi na zaburzenia na tyle poważne, że powinien przyjmować leki lub regularnie odwiedzać psychiatrę, zwracaj na to uwagę. To niezwykle ważne. Niestety często zdarza się, że leki są źle dopasowane lub terapeuta nie jest odpowiedni. Wtedy opór  jest zrozumiały i warto pomyśleć nad zmianami.

zdjęcie: Erik Kliemt

Written by:

Published on: 3 lipca 2014

Filled Under: Komunikacja, Nerwica

Views: 2098

  • http://magdanazimno.be magdanazimno

    To ważne rzeczy. Dziękuję.